O autorze
Naszym celem jest informacja i edukacja oraz stworzenie platformy, na której spotkać mogą się ludzie o różnych poglądach, których łączy zainteresowanie życiem żydowskim w Polsce i na
świecie oraz Izraelem, który jest jedynym demokratycznym państwem na Bliskim Wschodzie.

Tomasz Lis kontra Paweł Śpiewak

Dyrektor ŻIH-u prof. Paweł Śpiewak nazwał redaktora naczelnego Newsweeka Tomasza Lisa antysemitą i już tego samego dnia (29 kwietnia) Tomasz Lis zadecydował, że wytoczy proces Pawłowi Śpiewakowi za to określenie.



W jego oświadczeniu czytamy: Paweł Śpiewak stwierdził w wywiadzie dla “Rzeczpospolitej”, że jestem antysemitą, bo tekst w “Newsweeku” na temat kandydata PiS w wyborach prezydenckich, w którym wspomniano, że jego teść jest Żydem, był "świadomym i politycznie wykalkulowanym użyciem antysemickich klisz". Oświadczam, że pan Śpiewak kłamie (...).Na początek trzeba pogratulować Tomaszowi Lisowi szybkości reakcji. Gdy ktoś tak energicznie protestuje przeciwko nazwaniu go antysemitą, to swoim protestem przywraca nadużywanemu słowu "antysemityzm" ciężar gatunkowy.

Jednak Paweł Śpiewak ma bardzo mocne podstawy do twierdzenia, że artykuł w Newsweeku (autorzy: Anna Szulc i Michał Krzymowski) odwołuje się do antysemickich klisz. W artykule tym autorzy zastanawiają się, dlaczego Duda należał niegdyś do Unii Wolności: Czyżby wpływ na ówczesne polityczne wybory Andrzeja Dudy miał jego teść, znany poeta i krytyk literacki prof. Julian Kornhauser? W 1994 r. Duda ożenił się z jego córką Agatą. Julian Kornhauser, z pochodzenia Żyd, w jednym ze swoich wierszy rozliczał się z Polakami biorącymi udział w pogromie kieleckim (...).Czym jest ten fragment artykułu? Bo antysemityzmu w nim nie ma.

Jest donosem na kandydata Dudę. Donosem adresowanym do tej części elektoratu, dla której fakt, że Duda ma teścia "z pochodzenia Żyda" i być może pod jego "wpływem" podejmował decyzje dotyczące swoich politycznych wyborów, źle świadczy o kandydacie Dudzie. Nawet więcej: dyskredytuje go. A Newsweek jest przecież politycznie przeciwny Dudzie.

O ile więc sam tekst antysemicki nie jest (co antysemickiego może być w stwierdzeniu, że czyjś teść jest Żydem!? ), o tyle z kontekstu, w którym informacja o teściu-Żydzie się pojawia, widać, że artykuł chce wykorzystać antysemityzm- obecny u części wyborców - do swoich politycznych celów. Bo przecież dobrze wiadomo, że istnieją tacy, dla których informacja o teściu-Żydzie znaczy wiele, szczególnie, gdy jest wzmocniona sugestią, że ten teść-Żyd oddziałuje "światopoglądowo" na Dudę, a to przecież i Żyd i poeta, który w swojej poezji "rozliczał się z Polakami". I to jest właśnie ten kontekst! - zwróćmy uwagę na to "niby pytanie", to klasycznie obłudne "czyżby". Sprytnie skonstruowany jest ten donos, bo przecież nie zawiera kłamstwa.

Na głębszym poziomie, artykuł w Newsweeku jest więc (niezależnie od intencji autorów i redakcji) podsycaniem i umacnianiem stereotypów i uprzedzeń antyżydowskich. Przecież zaprzęgnięcie tych stereotypów i uprzedzeń do bieżącej polityki wlewa w nie nowe życie. Nawet, gdyby autorzy artykułu i redakcja Newsweeka byli w stanie udowodnić, że nie stanowiło to ich intencji, nadal jest to działanie wredne, podłe i autorzy tego donosu a także redaktor naczelny tygodnika, Tomasz Lis, powinni się go wstydzić. Nie mniej, niż polityczni przeciwnicy Bronisława Komorowskiego, piszący w mediach podobne donosy na temat pochodzenia jego żony.

Jednak fakt, że Newsweek wykorzystuje w tym artykule antysemickie klisze, że gra na antyżydowskich strunach, że liczy na antyżydowskie emocje u swoich czytelników, nie czyni ani autorów artykułu, ani redaktora naczelnego Newsweeka antysemitami.

Można oskarżać ich o cynizm, wyrachowanie, manipulatorstwo polegające na "utylizacji" antysemityzmu, ale nie ma podstaw, aby zarzucać im antysemityzm. Żadnych podstaw.

Ciekawe, jakie zdanie będzie miał na ten temat sąd.

O ile sprawa znajdzie się w ogóle w sądzie, bo być może Paweł Śpiewak zauważy już wcześniej, że ze swoich trafnych obserwacji oraz uzasadnionej analizy wyciągnął nietrafny oraz nieuzasadniony wniosek i wycofa się z oskarżania Tomasza Lisa o bycie antysemitą.

Zapewne to byłoby najlepszym rozwiązaniem.



Paweł Jędrzejewski

3 maja 2015.

http://www.fzp.net.pl/opinie/tomasz-lis-kontra-pawel-spiewak
Trwa ładowanie komentarzy...